Czy place zabaw hartują dziecko ?

Dieta dziecka jest bardzo ważna dla budowania naturalności odporności!

Co wspólnego mają place zabaw z hartowaniem dzieci? Całkiem sporo!

Przede wszystkim powiedzmy jednak o tym, co to właściwie oznacza, że chcemy hartować dziecko?   Podpowiedź znalazłem np. na stronie parenting.pl, gdzie autorki artykuły pytają: „Chcemy mieć zdrowe dzieci? Oczywiście! A skoro nam na tym zależy, to powinniśmy nauczyć się wspomagać rozwój ich układu immunologicznego i odporność na różne czyhające dookoła patogeny.”

I odpowiadają oczywiście! Zatem:

  • Po pierwsze: karmienie piersią i zdrowa dieta pomagają budować odporność dziecka.
  • Po drugie: nawilżanie powietrza, wietrzenie pokoju i spacery są istotne dla zdrowia malucha.
  • Po trzecie: koniecznie trzeba ubierać dziecko stosownie do warunków i przyzwyczajać je do zmian temperatur.
  • Po czwarte: trzeba dbać o higienę i zdrowe zęby dziecka.
  • Po piąte: należy szybko reagować na infekcje.

Karmienie piersią? Dużo się o tym mówi. Są kobiety, które narzekają, że doświadczają niemal terroru, bo nacisk na karmienie piersią rośnie. Nie chcę włączać się w tę dyskusję, jedynie zauważyć, że nie można zaprzeczyć, iż noworodek jest właściwie bezbronny, o jego odporności na patogeny decydują przeciwciała matki, z którymi się rodzi, a których ilość z kolei systematycznie spada. 

Mniej więcej około 3. miesiąca życia niemowlę wchodzi w tzw. lukę odpornościową. Liczba przeciwciał matki jest już niewielka, a te, które maluch zaczął wytwarzać – jak twierdzą specjaliści: ” Są zbyt niedojrzałe, by skutecznie chronić organizm przed patogenami. Właśnie w celu wypełnienia tej luki należy karmić piersią, dostarczając w ten sposób dziecku niezbędnych przeciwciał. Niebagatelne znaczenie mają tu pierwsze doby po porodzie, gdy wytwarzana jest tzw. siara. Jeśli z jakichś powodów nie możesz karmić dziecka naturalnie, dołóż starań, by mogło skorzystać chociaż z niej, a następnie zaopatrz się w mieszanki mleka modyfikowanego wzbogacone w prebiotyki.” (http://parenting.pl/portal/jak-hartowac-dziecko)

 

Place zabaw są przyjaznym miejscem dla mam.

Nikogo chyba nie dziwi ani nie razi widok karmiącej matki na placu zabaw. Dyskretnie wtulone w pierś maleństwo może spokojnie się pożywiać, gdy starszy brat lub siostra dokazują w piaskownicy :-)

Dieta jest ważna przez całe życie, a dla starszego dziecka ma niebagatelne znaczenie w podnoszeniu jego odporności. To sprawdzone fakty, a nie spekulacje. W diecie nie może zabraknąć warzyw i owoców. Są one bowiem cennym źródeł m.in. witaminy C, A, witamin z grupy B.

Bardzo ważne w diecie dzieci jest również żelazo. Jest ono niezbędne dla dobrego funkcjonowania układu odpornościowego. Chroni organizm przed infekcjami, w układzie nerwowym jego rola polega na utrzymywaniu odpowiednich funkcji fizycznych i intelektualnych. Tego ważnego pierwiastka zamiast w suplementach diety zdrowiej poszukać w mięsie, rybie, jajach czy orzechach.

Ważny jest też cynk. Jak czytałem: „Mimo że w organizmie mamy jedynie jego śladowe ilości (1,5–2,2 g), odgrywa ważną rolę. Wchodzi w skład ok. 80 enzymów. Pobudza pracę trzustki, grasicy, prostaty, uczestniczy w przemianach białek, tłuszczów, węglowodanów. Dzięki niemu odczuwamy smaki i zapachy. Broni nas przed przeziębieniem, grypą, zapaleniem spojówek, grzybicą i innymi infekcjami. Wzmacnia odporność organizmu i pomaga łagodzić objawy chorób autoimmunologicznych (np. reumatoidalnego zapalenia stawów).” (www.poradnikzdrowie.pl) A to nie wszystkie role, jakie ogrywa w naszych organizmach…

Niemniej cynk jest istotny dla naszej odporności, a znajduje się w ostrygach ( to raczej podpowiedź dla rodziców) , produktach zbożowych z pełnego ziarna, podrobach, mięsie i nasionach roślin strączkowych.

 

Jeśli chcemy, by nasze pociechy były odporne, mądrze je karmmy!

To co dziecko je ma znaczenie dla całego jego życia!

Do tego tematu zapewne jeszcze wrócę, a na razie chciałbym raz jeszcze podkreślić, że place zabaw pomagają budować odporność dzieci na wielu płaszczyznach. Gdy mówimy o jedzeniu to również doskonałe miejsce, by wprowadzać zdrowe nawyki żywieniowe!  Przynosząc dziecku zdrowe przekąski na plac zabaw sprawimy, że  już zawsze będą się mu dobrze kojarzyły!

Paweł Antkowiak
Paweł Antkowiak

Z wykształcenia jest bankowcem choć w pracy zawodowej ceni znacznie bardziej kapitał ludzki niż finansowy. W praktyce stosuje zasadę Philipa Kotlera: „Najważniejszym czynnikiem innowacji jest człowiek”.

Od 10 lat buduje bezpieczne place zabaw. Stały się one jego pasją, częścią jego życia, a nawet zobowiązaniem wobec świata za szczęśliwe dzieciństwo najmłodszych. Uważa, że w pewnym sensie praca, którą wykonuje upiększa świat.

Wierzy że dla zmotywowanych ludzi wszystko jest możliwe jeśli tylko w pełni się zaangażują. Lubi stawać przed ambitnymi wyzwaniami. Dzięki takiej postawie ma w portfolio 1500 zrealizowanych inwestycji.

Czas wolny spędza na wspólnej zabawie z rodziną, dla której uwielbia gotować.

SUN-PLUS