10 zasad, które zapewnią dzieciom zdrowy start w dorosłe życie

blog_14_02_3

Odważnie zmieniamy się na dobre! 

  • Dbamy o to, szkolne posiłki był naprawdę zdrowe
  • Wyrzucamy ze szkolnego sklepiku śmieciowe jedzenie i picie, zastępujemy je pełnowartościowymi przekąskami i napojami
  • Uczymy mądrze robić zakupy i zdrowo gotować
  • Dbamy o to, by szkolny WF dawał prawdziwą dawkę ruchu, sportu i radości
  • Umożliwiamy naszym podopiecznym aktywne spędzanie czasu podczas przerw
  • Organizujemy szkolne pikniki, zawody, wycieczki
  • Prowadzimy kampanie na rzecz zdrowego jedzenia i ruchu
  • Zachęcamy do używania rowerów, zapewniamy bezpieczny parking
  • Rozmawiamy z rodzicami, jak wspierać dzieci w wyborze zdrowego trybu życia
  • Włączamy do akcji świetlice, biblioteki, rodziny i całą okolicę

i sami dajemy dobry przykład!

Tak brzmią postulaty manifestu zdrowego trybu życia opracowanego w ramach Akcji Społecznej MłODZI ODWAGI, o którym wspominałem ostatnio skierowane, tym razem, do rodziców i opiekunów ( m.in. szkół). To właśnie szkoły w dużej mierze przyczyniają się do złych nawyków żywieniowych naszych pociech. To za sprawą szkolych sklepików na drugi śniadanie dzieci jedzą słodycze i chipsy, które popijają słodzony, gazowanym napojem zamiast zjeść kanapkę popijajc ją wodą lub ewentualnie sokiem (choć ten też jest raczej mocno słodki).

Wina leży też niestety po stronie nas, rodziców, którzy zabiegani zamiast przygotować dziecku drugie , wartościowe śniadanie i umiścić je w tornistrze szkolnym, coraz częściej idziemy na tzw. skróty dając dzieciom pieniądze “by sobie kupiły jedzenie w szkolnym sklepiku”. I tak błędne koło się zamyka.

Szkoły są niekonsekwentne w swoich działaniach. Z jednej strony starają się dbać o aktywność fizyczną dzieci tworząc na swoim terenie place zabaw, z drugiej ułatwiają dzieciom dostęp do “śmieciowego jedzenia”. Na szczęście coraz więcej lokalnych organizacji przeprowadza na trenie szkół akcje uświadamijące młodzież co należy jeść a czego się wystrzegać I dlaczego. Myśle, że zrozumienie sedna problemu to podstawa. Dzieci są przecież inteligentne i nie chcą sobie świadomie szkodzić trzeba tylko wskazać im właściwy kierunek. Tak jak ze wspomnianymi placami zabaw – odkąd coraz więcej pojawia się ich na tereni szkół młodzież coraz chętniej spędza na nich swój czas wolny. Spotykają się na nich również po szkole.

Sposób odżywiania, aktywność fizyczna i tryb życia wpływają na zdrowie oraz samopoczucie nas wszystkich, dają nam wszystkim energię do nauki i pracy. Nasz organizm musi być jak “dobrze naoliwiona maszyna” by mógł pracować pełną parą, a tego wymagają od nas czasy, w których żyjemy. Dotyczy to w równym stopniu dorosłych I dzieci, dzieci nawet bardziej ponieważ one wciąż jeszcze rosną i muszą dostarczać swojemu organizmowi jak najwięcej wartościowych produktów, a także zapewnić mu odpowiednią dawkę aktywności fizycznej (najlepiej podczas zabaw na świeżym powietrzu).

Paweł Antkowiak
Paweł Antkowiak

Z wykształcenia jest bankowcem choć w pracy zawodowej ceni znacznie bardziej kapitał ludzki niż finansowy. W praktyce stosuje zasadę Philipa Kotlera: „Najważniejszym czynnikiem innowacji jest człowiek”.

Od 10 lat buduje bezpieczne place zabaw. Stały się one jego pasją, częścią jego życia, a nawet zobowiązaniem wobec świata za szczęśliwe dzieciństwo najmłodszych. Uważa, że w pewnym sensie praca, którą wykonuje upiększa świat.

Wierzy że dla zmotywowanych ludzi wszystko jest możliwe jeśli tylko w pełni się zaangażują. Lubi stawać przed ambitnymi wyzwaniami. Dzięki takiej postawie ma w portfolio 1500 zrealizowanych inwestycji.

Czas wolny spędza na wspólnej zabawie z rodziną, dla której uwielbia gotować.

SUN-PLUS